RSS
 

Notki z tagiem ‘ciasto francuskie’

Prosta tarta z wędzonym łososiem,mozarellą i pomidorem

08 gru

IMG_2848m

150 g ciasta francuskiego
5 jajek
100g śmietany 30%
300g pomidorów
150g wędzonego łososia
pół pęczka szczypiorku
200g mozarelli
masło do posmarowania formy
mąka do posypania stolnicy żeby ciasto nie przywierało
sól, pieprz,gałka muszkatołowa

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Pomidory sparzyć,obrać,pozbawić nasion i pokroić w kostkę. W misce wymieszać jajka i śmietanę na gładką masę z solą,pieprzem i gałką. Formę do tarty smarujemy masłem. Ciasto francuskie (rozmrożone, ale chłodne) rozwałkować lekko i wyłożyć nim formę(dno i brzegi), podziurawić na dnie widelcem. Na cieście układamy łososia,plastry mozarelli,pomidory i posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Jeśli lubicie możecie dodać też posiekaną czerwoną paprykę :) Doprawiamy do smaku (można dodać bazylię).Zalewamy jajkiem ze śmietaną i wrzucamy do nagrzanego piekarnika aż do ścięcia masy jajecznej (ok.20minut)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Inne, Ryby

 

Pizza dla leniucha (na cieście francuskim)

11 cze

Znowu propozycja dla leniwej gospodyni, której wyrabianie ciasta nie jest pasją życiową, a sklep jest zawsze za daleko.

ciasto francuskie
kilka łyżek pomidora z puszki
1 cebula
mała puszka tunczyka
kilkanaście oliwek (ja preferuje mieszane)
1 mała kulka mozarelli
oregano
czosnek(niekoniecznie)

Rozwałkowujemy ciasto, kładziemy na forme(można połozyć papier do pieczenia,troche odciągnie tłuszczu), widelcem dziurawimy nasz spód, zawijamy końce jak na pizze przystało;)
Podsmażamy lekko cebulkę
Nakładamy pomidora, oregano, na to plastry mozarelli, na to dziabiemy reszte:)
Pieczemy ok 25minut

Jest to pyszna ,szybka alternatywa dla tradycyjnej pizzy.Jej jedynym mankamentem jest niestety wysoka kaloryczność ciasta francuskiego :/

Pizza Inaczej Kolacja w czasie sesji!

P.S. Tak, zgadzam się, można zrobić ciasto samodzielnie. Można też kupić gotowy spód do ciasta. Ale w czasie sesji lenistwo to moje drugie imię, a wychodzenie z domu ograniczam do minimum. Zaś brzuszek namówił mnie do kupienia ciasta francuskiego w celu zrobienia croissantów. A że nie zrobiłam croissantów w ilości przemysłowej, a tylko dla siebie, pozostałe ciasto francuskie poszło na zrobienie obiadu na 2 dni w postaci pizzy :D Sprawdzone ciasto na pizzę jest kilka postów niżej: „http://kotekwkuchni.blog.pl/?p=229″ :)

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Inne, Ryby

 

Czekoladowe mini-croissanty od niechcenia

10 cze

Są dni, gdy organizm domaga się czekolady.
Są też takie dni, gdy wyjście z domu to ostatnia rzecz na którą ma się ochotę.
Co zrobić gdy te dwa stany ducha się nałożą?
Proponuję jedno z rozwiązań tego jakże życiowego dylematu prokrastynacji.

Wystarczy mieć w zanadrzu:

ciasto francuskie (mrożone lub nie)
czekolada (u mnie prym wiedzie gorzka – magnez w sesji na wagę złota)

… i to wszystko czego trzeba, by uszczęśliwić naburmuszoną jednostkę!

Ciasto francuskie rozmrażamy(jeśli jest taka potrzeba) najlepiej przez kilka godzin w lodówce lub zostawiajac na jakąś godzine w temperaturze pokojowej. Gdy jest już tylko chłodne, wałkujemy je. (Nie czekaj aż bedzie ciepłe, to bardzo zły pomysł)
Kroimy ciasto w trójkąty równoramienne.
Przy podstawie umieszczamy kawałek czekolady (można też dorzucić odrobinkę dżemu, nie zawadzi).
Zaczynając od podstawy rolujemy aż dotrzemy do wierzchołka.
Końce naszego powstałego uroczego rollmopsa zaginamy formując piękny rogalik. Wkładamy do prodiża/piekarnika na papierze do pieczenia i czekamy aż się ładnie zrumieni(ok. 25min). Można posmarować też przed włożeniem żółtkiem jaj, zrumieni sie jeszcze ładniej (lecytyny nigdy dość.)

Notka dla mnie: kupić wreszcie stolnicę i wałek. Wałkowanie ciasta na kuchennym blacie za pomocą słoika nie jest zbytnio wydajne.

Kolacja w czasie sesji!