RSS
 

Notki z tagiem ‘czekolada’

Brownie z burakami

31 sie

IMG_2617m
Oryginalne, niesamowicie mokre ciasto. Doskonałe równiez drugiego dnia, od razu po wyjęciu z lodówki.

0,5kg buraków
200g gorzkiej czekolady(minimum 70% kakao)
100g roztopionego masła
200g brązowego cukru
3 jajka
2 łyżeczki sody oczyszczonej
100g mąki
25g kakao

Buraki ugotować. Zajmuje to 30min-1h w zależności od wielkości buraków. Mają osiągnąć taką miękkość,aby dało sie wbić w nie z łatwością widelec. Zetrzeć na papkę. Dodać pokruszoną czekoladę i zalać gorącym masłem, wymieszać do całkowitego połączenia składników. W osobnym dużym naczyniu utrzeć cukier,sodę i jajka na gładko i puszyście. Dodać kakao a następnie po trochu masy buraczanej próbując utrzymac puszystość ciasta. Przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec w nagrzanym piekarniku okolo 30 minut. Po wyjęciu można przyozdobić ciacho lukrem (4 łyżki cukru pudru na 1 łyżkę soku z buraka).

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Ciasta

 

Tort gruszkowo-czekoladowy

29 wrz

Tak na koniec wakacji trochę więcej wysiłku:)

Na ciasto:
8 dag cukru pudru
3 jajka
5 dag mąki ziemniaczanej
5 dag mąki pszennej
szczypta proszku do pieczenia
szczypta soli
ok. łyżka margaryny/masła do posmarowania formy

Masa:
30dag gruszek z puszki(nie wylewaj soku!)
1 opakowanie jasnej galaretki owocowej
kilka kropel olejku rumowego
10dag rozpuszczonej polewy czekoladowej
200ml śmietany kremówki

Do dekoracji:
listki/abazurki czekoladowe
2-3 łyżki wiórków czekoladowych*

Białka oddzielić od żółtek, ubuć na sztywną pianę ze szczyptą soli. Do żółtek dodać 2-3 łyżki gorącej wody, ucierać, stopniowo dodając cukier puder. NAstępnie do tego dodać pianę, mąkę, proszek do pieczenia. Ciasto wlać do natłuszczonej tortownicy (średnica około 24-26 cm), piec 25 minut w temperaturze 200stopni.Nie dopuść by utworzyla sie twarda skorupa ;)

Gruszki osączyć, sok zachować. Owoce pokroić w dość cienkie plastry, ułożyć na wystudzonym biszkopcie tak, aby na siebie nachodziły. Do soku z gruszek dodaj tyle wody, aby całość miała 250ml. Galaretkę rozpuścić w gorącym soku, dodać kilka kropli olejku i wymieszać. Tężejącą galaretką zalać gruszki i odstawić do stężenia.

Śmietankę ubić na sztywno, po czym powoli wlewać płynną polewę czekoladową(mieszać delikatnie łyżką). Powstałym kremem czekoladowym smarować wierzch tortu, ozdobić wiórkami* i listkami.

*jak zrobić wiórki? Zwyczajnie:zeskrobać z kostki czekolady za pomocą obieraczki do warzyw

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Ciasta

 

Muffiny z brzoskwiniami i gorzką czekoladą

15 sie


1,5 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka brzoskwiń z puszki w lekkim syropie
kilka pokrojonych kostek czekolady
ok. 3 łyżki cukru
2 jajka
1 łyżka oleju
2 łyżki jogurtu

Mąkę zmieszać z proszkiemi i czekoladą. Jajka utrzeć z cukrem, dodać olej, jogurt i brzoskwinie pokrojone w kostkę. Połączyć wszystko. Jeśli ciasto jest za gęste można dodać odpowiednią ilość syropu z puszki z brzoskwiniami. Ilość cukru też wedle własnej preferencji. Wrzucić w formach do piekarnika (200stopni) na ok. 25 minut. Odstawić do ostygnięcia. Ja najbardziej lubię je na zimno. O ile dotrwają:)

Niestety mój aparat pojechał na wakacje co widać :(

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Muffiny

 

Czekoladowe mini-croissanty od niechcenia

10 cze

Są dni, gdy organizm domaga się czekolady.
Są też takie dni, gdy wyjście z domu to ostatnia rzecz na którą ma się ochotę.
Co zrobić gdy te dwa stany ducha się nałożą?
Proponuję jedno z rozwiązań tego jakże życiowego dylematu prokrastynacji.

Wystarczy mieć w zanadrzu:

ciasto francuskie (mrożone lub nie)
czekolada (u mnie prym wiedzie gorzka – magnez w sesji na wagę złota)

… i to wszystko czego trzeba, by uszczęśliwić naburmuszoną jednostkę!

Ciasto francuskie rozmrażamy(jeśli jest taka potrzeba) najlepiej przez kilka godzin w lodówce lub zostawiajac na jakąś godzine w temperaturze pokojowej. Gdy jest już tylko chłodne, wałkujemy je. (Nie czekaj aż bedzie ciepłe, to bardzo zły pomysł)
Kroimy ciasto w trójkąty równoramienne.
Przy podstawie umieszczamy kawałek czekolady (można też dorzucić odrobinkę dżemu, nie zawadzi).
Zaczynając od podstawy rolujemy aż dotrzemy do wierzchołka.
Końce naszego powstałego uroczego rollmopsa zaginamy formując piękny rogalik. Wkładamy do prodiża/piekarnika na papierze do pieczenia i czekamy aż się ładnie zrumieni(ok. 25min). Można posmarować też przed włożeniem żółtkiem jaj, zrumieni sie jeszcze ładniej (lecytyny nigdy dość.)

Notka dla mnie: kupić wreszcie stolnicę i wałek. Wałkowanie ciasta na kuchennym blacie za pomocą słoika nie jest zbytnio wydajne.

Kolacja w czasie sesji!